Jak stałem się ekstremistą…

Drukuj
Utworzono: wtorek, 15, lipiec 2014

Ostatnio po doniesieniach p. E. Snowden’a możemy się dowiedzieć, że osoby czytające o technologii sieci anonimizującej, niektórych dystrybucjach Linux’a czy ogólnie pojętym bezpieczeństwie IT mogą trafić na listę osób szczególnego zainteresowania amerykańskich trzyliterowych agencji federalnych. Przeglądając logi mojego serwera www w/w informacja rozjaśnia mi kilka ciekawych rekordów, naiwnie myślałem, że wielkie zainteresowanie (kopia całej witryny) z adresów pochodzących z USA czy Izraela wiąże się z zainteresowaniem moją osobą przez firmy rekrutujące pracowników, teraz mogę domniemać, że zainteresowanie moją osobą występuje ale nie jest związane z ofertą pracy :). Dla zainteresowanych smutnych panów mogę się przyznać, często stosuje silne algorytmy kryptograficzne, stosuje szyfrowanie symetryczne i asymetryczne, zdarza mi się szyfrować korespondencje, dużo czytam nt bezpieczeństwa IT etc. Aby ocieplić wizerunek terrorysty używam narzędzi do namierzania i podsłuchu (czyt. telefon GSM) oraz spowiadam się w sieciach społecznościowych (Facebook etc.). Jeżeli w/w smutni panowie mają jakieś pytania chętnie się spotkam i rozwieje wasze wątpliwości i mam nadzieję że nie będę musiał się odganiać od MQ-1 Predator :P Wracając do poważniejszej puenty tej wypowiedzi, zastanawia mnie czy ojcowie założyciele o takie USA walczyli, sądząc po wypowiedzi

„Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście, że celem zabezpieczenia tych praw wyłonione zostały wśród ludzi rządy, których sprawiedliwa władza wywodzi się ze zgody rządzonych, że jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić lub obalić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla szczęścia i bezpieczeństwa.”

śmiem wątpić. Mam także wrażenie, że nasze służby specjale zbyt spoufalają się z ich jankeskimi odpowiednikami ograniczając wolność naszego narodu. Wielu ludzi godzi się utracić wolność (po części) w imię wyższego dobra np. walki ze światowym terroryzmem. Znów zacytuje obywatela USA: Benjamin Franklin powiedział

„Ten, kto poświęca wolność dla bezpieczeństwa nie zasługuje na żadne z nich.”.

Na zakończenie chciałem podziękować wszystkim czytającym moją stronę, również panom z ciemnej strony (podciągacie mi statystyki).